Pasztet domowy

Dlaczego pasztet jest fantastyczny? Bo jest smaczny, można go zrobić na wiele sposobów- bardziej słodki ze śliwkami, czy żurawiną, albo wytrawny z kaparami, delikatny z drobiowymi wątróbkami, przemielony dwa razy, albo bardziej wyrazisty z wątróbką wieprzową. Dodatkowo, jeśli tak jak ja, nie lubicie marnować jedzenia i zawsze kombinujecie, co by tu zrobić z poobiednimi resztkami, na pewno spodoba Wam się, że najlepszy pasztet powstaje z wielu rodzajów mięsa, które możecie spokojnie magazynować w zamrażarce, a gdy przyjdzie pora- pieczecie pasztet!

Składniki:

  • 50 dkg wołowiny np. pręga, antrykot
  • 50 dkg wieprzowiny np. karczek, łopatka
  • 30 dkg kurczaka  np. udko, ćwiartka
  • 20 dkg wątróbki drobiowej lub wieprzowej
  • 30 dkg surowego boczku
  • 2 czerstwe bułki ew. 1 duża
  • 4 jaja
  • Warzywa na wywar: 3 marchewki, 2 pietruszki, kawałeczek selera lub liść od selera, pół pęczku natki pietruszki, cebula
  • Przyprawy: 2 liście laurowe, 5 kulek ziela angielskiego, imbir, gałka muszkatołowa, tymianek, kilka suszonych grzybów, sól, pieprz
  • Ewentualne dodatki: suszone śliwki, żurawina, kapary, orzechy włoskie

Przygotowanie:

Musimy najpierw ugotować mięso, ale przez to, że różne gatunki mięsa ugotują się w różnym tempie, musimy wrzucać je po kolei. Do garnka wlewamy zimną wodę, wrzucamy wołowinę, liście laurowe i ziele angielskie, gotujemy 30 minut, dorzucamy  warzywa na wywar, grzybki,  wieprzowinę i  boczek, gotujemy 20 minut, dodajemy kurczaka, gotujemy 20 minut, następnie na dodajemy wątróbkę i gotujemy ostatnie 20 minut. Odcedzamy mięso, pozbywamy się kości i studzimy je, możecie zachować jedną marchewkę do zmielenia razem z mięsem, choć ja tego nie robię. Bułki namaczamy w wywarze i mielimy je razem z mięsem przez maszynkę na małych oczkach. Według mnie wystarczy przepuścić mięso raz, ale wiem, że niektórzy wolą bardziej gładką konsystencję pasztetu. Przemielone mięsko doprawiamy solą, pieprzem, imbirem, gałką i tymiankiem, dodajemy jaja i dokładnie mieszamy. Foremkę keksówkę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Jeżeli robicie pasztet bez dodatków, przekładacie całą masę od razu, jeżeli chcecie dodać żurawinę, śliwki, kapary, orzechy itd. wykładacie na spód formy warstwę pasztetu, następnie posypujecie ją czym tam chcecie, następną warstwę, znowu posypujecie i przykrywacie masą pasztetową. Pieczemy w 200 stopniach przez pierwsze 15 minut a następnie zmniejszamy temperaturę do 170 stopni i pieczemy jeszcze pół godziny.

Uwagi do przepisu:

– Podczas próbowania masy na pasztet, ma się Wam wydawać leciutko zbyt słona, po upieczeniu będzie idealna.

– Ja przygotowuję pasztet dopiero, gdy „uzbieram” mięso. Kiedy zostanie kawałek pieczeni, kurczaka, wołowina z rosołu, wszystko mrożę i mogę szybko zrobić pasztet bez długiego gotowania mięsa. No i nic się nie marnuje!

Pasztet

DSC_0034male

Reklamy

Pulpeciki w sosie koperkowym

Przepis jest częścią projektu- Jedz dobrze i tanio

Składniki na ok. 15 sztuk:

  • 300g mielonego mięsa z indyka
  • 1 jajko
  • 3 łyżki bułki tartej
  • Łyżka oleju
  • Pieprz, sól, mieszanka ziół włoskich do smaku
  • 2 łyżki śmietany 12% lub 18%
  • 120ml mleka
  •  łyżki mąki
  • 1/3 pęczku koperku

Przygotowanie:

Do miski wkładamy mielone mięso, wbijamy jajko, dodajemy bułkę tartą i przyprawy do smaku- ugniatamy na jednolitą masę. Niektórzy nie smażą pulpetów, jednak ja uważam, że dzięki temu mają lepszy smak. Rozgrzewamy odrobinę oleju na patelni i smażymy pulpeciki co jakiś czas je obracając, żeby zezłociły się z każdej strony. Bierzemy garnek, do niego wlewamy do niego jakieś 500-600ml wody i gotujemy ją. Gdy zacznie wrzeć, wsadzamy do niej podsmażone pulpeciki, wody ma być tyle, żeby prawie je pokryła. Gotujemy je w wodzie jakieś 10 minut. W szklance rozrabiamy mleko, śmietanę i mąkę, żeby nie było grudek, a koperek siekamy drobno. Zmniejszamy gaz pod pulpecikami, cały czas mieszając wlewamy zawartość szklanki, dodajemy posiekany koperek- mieszamy dalej, czekając aż sos się zagęści. Doprawiamy solą i pieprzem.

Uwagi do przepisu:

– Możemy użyć również mielonej wieprzowiny

– Pulpety możemy ugotować w lekkim bulionie

Łopatka wieprzowa w sosie borowikowym

Składniki:

  • Pół kilo łopatki wieprzowej (ze środkowej części)
  • 8-10 suszonych borowików, ale mogą być też inne grzyby
  • 1-1,5 litra bulionu warzywnego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 marchewka
  • 2 liście laurowe, 3 kulki ziela angielskiego
  • Sól, pieprz, pół paczki papryki słodkiej i łyżeczka ostrej
  • Szczypta kminu, kolendry, tymianku i majeranku
  • 2 łyżki mąki
  • Łyżka masła

Przygotowanie:

Grzyby moczymy przez noc w zimnej wodzie. Kroimy je w paski. Łopatkę myjemy i porcjujemy na kawałki, tak jak lubimy, mniejsze lub większe. Osuszone ręcznikiem papierowym kawałki solimy, pieprzymy i obtaczamy w mące. Smażymy je razem ze słodką i ostrą papryką na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju, żeby były rumiane z każdej strony (nie tłoczymy mięsa na patelni- smażymy partiami, żeby mięso nie puściło wody, tylko zyskało ładny kolor). Nie myjemy patelni, tylko wrzucamy na nią pokrojoną w piórka cebulę i posiekany czosnek, chwilę smażymy. Mięso i cebulę przekładamy do garnka, zalewamy bulionem, dodajemy wcześniej pokrojone grzyby, pokrojoną w kostkę marchewkę, wszystkie pozostałe przyprawy. Dusimy całość przez godzinę na wolnym ogniu i w między czasie dodajemy masło. Jeśli chcemy, żeby sos był gęstszy, możemy zrobić zasmażkę.

Papaja kurczak

Dziś świetna potrawa z kuchni indyjskiej, musiało być coś specjalnego, bo dawno nie pisałam:) Tego smaku po prostu nie da się opisać, nie jest to typowo słodko- kwaśna kombinacja, raczej pikantno- słodka, choć nie do końca. Po prostu trzeba samemu spróbować tych raz słodkich a raz pikantnych kawałeczków otoczonych kremowym sosem, w którym na końcu można maczać kawałki naam.

Składniki na 2 osoby:

  • Pojedyncza pierś z kurczaka
  • 1 papaja
  • 1 łyżeczka przyprawy curry, grubo mielonej
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 płaska łyżeczka pieprzu cayenne
  • 2 ząbki czosnku
  • 250ml jogurtu naturalnego
  • Sól, pieprz, 2 łyżki oleju

Przygotowanie:
Na rozgrzaną patelnię wlewamy olej, i wsypujemy curry, paprykę i pieprz cayenne, smażymy jakieś 2 minuty, następnie dodajemy czosnek pokrojony w plasterki i kurczaka pokrojonego w kostkę. Smażymy kurczaka razem z przyprawami 3-4 minuty i wlewamy jogurt, mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem i wrzucamy papaję pokrojoną w kostkę. Gotujemy 5 minut, żeby owoc trochę zmiękł, chyba, że wasz jest bardzo dojrzały, to krócej. Jeśli sos jest za rzadki, możemy szybko odparować wodę, zwiększając ogień pod patelnią. Podajemy z ryżem lub chlebkami naan- przepis na nie już niedługo na blogu.

Uwagi do przepisu:

– Jeśli nie pasuje Wam tekstura sosu, jaką powoduje jogurt naturalny, możecie zamiast niego wlać taka samą ilość śmietany 30%, dzięki temu otrzymacie bardzo gładki i kremowy sos.

Boeuf Bourguignon, oryginalny, w żaden sposób nie zmodyfikowany przepis Julii Child

Potrawa legenda, moim zdaniem najsmaczniejszy gulasz świata. Pracochłonna, dość kosztowna, to fakt, ale nie trudna, a porcji jedzenia wychodzi sporo, więc następnego dnia można nie gotować. Zachwyci gości, także jeśli planujecie spotkanie z rodzicami lub teściami, śmiało wybierzcie boeuf bourguignon. Smacznego!

Składniki:

  • Kilogram chudej wołowiny np. z łopatki
  • 150g surowego boczku
  • 1 marchew
  • 1 cebula
  • 250ml czerwonego, wytrawnego młodego wina np. Beaujolais, Bordeaux, Chianti
  • 3 szklanki bulionu wołowego
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki mąki
  • 2-3 ząbki czosnku
  • Sól, pieprz, 2 liście laurowe, łyżeczka tymianku
  • Trochę oleju i masła
  • Opcjonalnie: kilka szalotek i pieczarek

Przygotowanie:
Z boczku odkrawamy skórkę, nie wyrzucamy jej, przyda się jeszcze, kroimy boczek na spore kawałki. Pokrojone kawałki, wrzucamy do wrzątku i gotujemy 10 minut, następnie wyjmujemy je i dokładnie suszymy ręcznikiem papierowym lub czystą ściereczką (inaczej się nie zrumienią). Boczek smażymy na mocno rozgrzanej patelni z dodatkiem oleju i łyżką masła 3-5 minut, aż nabierze złotobrązowego koloru i wtedy przekładamy go do docelowego naczynia żaroodpornego, żeliwnego lub ceramicznego. Nastawiamy piekarnik na 230 stopni i teraz zajmujemy się wołowiną- kroimy ją na równe 5cm. kawałki, na tej samej patelni, na której smażyliśmy boczek, z całym tym wysmażonym tłuszczem i jeszcze z odrobiną oleju obsmażamy na bardzo rozgrzanej patelni kawałki wołowiny. Musimy to robić na 2-3 partie, żeby nie było za dużo mięsa na patelni, bo inaczej nie uzyska właściwej barwy i stopnia obsmażenia. Podsmażone mięso przekładamy do naczynia z boczkiem i posypujemy wszystko 2 łyżkami mąki. Potrząsamy, żeby mięso się nią oblepiło i wstawiamy na 5 minut do piekarnika, żeby utworzyła się otoczka na mięsie. Patelni nadal nie czyścimy, podsmażamy przez jakieś 3 min. na obecnym tam tłuszczu, pokrojoną w piórka cebulę i pokrojoną w plastry marchewkę. Jak wyjmiemy z piekarnika mięso, zmieniamy temperaturę na 160stopni, a do naczynia żaroodpornego dodajemy podsmażone warzywa, wlewamy wino i tyle bulionu, żeby płyn ledwo pokrywał mięso. Przyprawiamy łyżeczką soli, łyżeczką pieprzu, liśćmi laurowymi i tymiankiem, na górę kładziemy skórę z boczku i wstawiamy do piekarnika na 3-4 godziny, na ostatnią godzinę odkrywamy pokrywkę. Musimy ustawić taką temperaturę, żeby płyn podczas pieczenia tylko lekko bulgotał. Ja najpierw nastawiłam wyższą temperaturę, żeby zaczął wrzeć a później przez resztę czasu było to jakieś 120 stopni.  Według przepisu Julii Child na 50 min. przed końcem pieczenia należy przygotować glazurowane cebulki z pieczarkami- cebulki najpierw gotuje się 20 minut w bulionie, następnie smaży na tłuszczu z łyżeczką cukru, aż nabiorą koloru, później smaży się pieczarki i dekoruje się nimi potrawę przed podaniem. Ale ja zrobiłam tak: na pół godziny przed końcem pieczenia wsadziłam do potrawy obrane całe szalotki i połówki pieczarek i też było świetnie. Tradycyjnie podaje się tę potrawę z tłuczonymi ziemniakami, ale można też zrobić puree, albo ryż.

Idealne burgery

Składniki:

  • 4 duże bułki do hamburgerów
  • 600g mielonego mięsa wołowego dobrej jakości
  • 1/2 małej cebuli
  • Łyżeczka pieprzu, pół łyżeczki soli
  • Kilka liści sałaty lodowej
  • 4 plastry sera
  • 8 plasterków kiszonego ogórka
  • Sos do burgerów

Przygotowanie:

Do miski wrzucamy mięso, bardzo drobniutko posiekaną cebulę, przyprawy i ugniatamy pięścią, aż masa zrobi się jednolita. Na folii do żywności formujemy 8, płaskich kotletów, każdy po 15 cm, bo skurczą się podczas smażenia. Możemy je uformować, rozpłaszczając palcami, od folii i tak łatwo je oderwiemy. Mogą Wam się wydawać za płaskie, ale takie właśnie mają być. Teraz należy włożyć je na 15 minut do zamrażarki. W czasie, gdy burgery się chłodzą możemy podpiec na suchej patelni bułki. Kroimy je na 3 części, bo każdy hamburger będzie miał 2 kotlety, górę i dół tostujemy z jednej strony, a środkowe części z dwóch (żeby pozostały ciepłe możemy je wstawić do piekarnika na jakiś czas, gdy np. robimy ziemniaczki do podania z burgerami). Gdy mamy bułki, wyjmujemy z zamrażarki i smażymy kotlety- na lekko posmarowanej olejem, rozgrzanej dość mocno patelni, po 2 minuty z każdej strony. Wystarczy już poskładać wszystko w pyszną całość. Spód bułki smarujemy sosem, posypujemy pokrojoną sałatą lodową, kładziemy pierwszego kotleta, kładziemy plaster sera, środkową część bułki, znowu smarujemy sosem, posypujemy sałatą, kładziemy drugiego kotleta, 2 plastry ogórka i górna część bułki.

Uwagi do przepisu:

– Sos do „big mac’a” w osobnym przepisie.

Polędwiczki wieprzowe z cebulą

To jest wspaniały pomysł na szybką i bardzo smaczną kolację. Polędwiczki z cebulką, świeży, chrupiący chleb posmarowany prawdziwym masłem i może butelka piwa? Nic bardziej nie odpręża po całym dniu, niż sycący posiłek w miłej, niekrępującej atmosferze.

Składniki:

  • Półkilogramowa polędwiczka wieprzowa
  • 1-2 cebule, w zależności od wielkości
  • 1-2 ząbki czosnku, zależy jak intensywny
  • Sól, pieprz
  • 4 łyżki oleju

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w piórka i wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Na początku smazymy na dość wolnym ogniu, żeby cebula zmiękła, później zmieniamy ogień na większy i jak cebule będzie szklista i lekko złocista, dorzucamy czosnek pokrojony w plastry i chwilkę razem z cebulą podsmażamy. Gdy cebula będzie miękka i złocista (ale nie brązowa), zdejmujemy cebulę i czosnek z patelni, zostawiając na niej tłuszcz, bo na nim będziemy smażyć mięsko. Polędwiczkę kroimy na plastry 1cm grubości i ugniatamy palcami (nie tłuczkiem). Wrzucamy ją na bardzo rozgrzaną patelnię i smażymy… Nie wiem ile, krótko, jakieś 7 minut, ale po drodze, jak mięso będzie jeszcze jasne, wydzieli nam się płyn, który musi się wchłonąć, dopiero po tym etapie polędwiczki się przysmażą i zbrązowieją. Kiedy zaczną brązowieć, wrzucamy cebulę z czosnkiem, szybko razem przesmażamy, podsypujemy pieprzem i solą i już możemy podawać.

Chili con carne

Kolejna potrawa jednogarnkowa, lub prawie jednogarnkowa, zależy jaki mamy kaprys:) Tradycyjne danie kuchni meksykańskiej, idealne dla całej rodziny, gdyż wbrew pozorom nie musi być bardzo ostre, żeby smakować.

Składniki:

  • 70 dkg mielonego mięsa wieprzowo- wołowego
  • 3 średnie cebule
  • 2 puszki pomidorów całych
  • Duża puszka czerwonej fasoli
  • Puszka kukurydzy
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oleju
  • 1 paczka przyprawy do chili con carne, lub salsa de Yucatan
  • Pieprz, sól

Przygotowanie:

Kroimy niezbyt grubo cebulę i wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem, podsmażamy chwilę i wrzucamy mięso. Smażymy wszystko razem, rozdrabniając drewnianą szpatułką mięso, aż  wchłonie cały płyn, który wypuści i ładnie zbrązowieje. Taki trik: mięso szybciej wszystko wchłonie jeśli je posolimy. Przekładamy mięso do takiego garnka, żeby było nam wygodnie mieszać i dodajemy pomidory z puszki. Chwilę gotujemy, możemy też pomóc pomidorom się szybciej rozpaść. Teraz wsypujemy przyprawę do con carne, dodajemy odcedzone fasolę i kukurydzę, oraz wyciśnięty czosnek. Gotujemy jeszcze na wolnym ogniu jakieś 10 minut i możemy podawać.

Uwagi do przepisu:

– Do potrawy moim zdaniem najbardziej pasuje ryż lub tortilla, w końcu to danie meksykańskie, ale czasem zdarza mi się jeść je w chlebku pita, lub ze zwykłą bułką.

– W trakcie gotowania, kiedy kończymy smażyć mięso, możemy dodać pokrojoną czerwoną paprykę.

Gołąbki, rodzinny przepis

Składniki:

  • Główka białej kapusty

Farsz:

  • 60 dkg  mielonego mięsa w proporcji – 40 dkg wieprzowego, 20 dkg wołowego
  • 1 jajko
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki tartej bułki
  • Sól, pieprz

Pozostałe składniki:

  • Kilka plastrów wędzonego boczku
  • Puszka pomidorów lub koncentrat
  • Pęczek kopru
  • 3 liście  laurowe
  • Kilka ziarenek ziela angielskiego i pieprzu
  • Papryka słodka mielona
  • Majeranek

Przygotowanie:

Musimy najpierw „rozebrać kapustę”, czyli zanurzyć w wodzie w dużym garnku i powoli gotować. Dobrze jest przed tą czynnością wykroić głąb. W trakcie gotowania, liście kapusty będą odchodzić od głowy, więc należy je delikatnie wyjmować by się nie porwały i odkładać do stygnięcia.

Do mięsa mielonego zcieramy drobno cebulę i czosnek. Dodajemy sól (na tą ilość 1/2 płaskiej łyżeczki) i pieprz do smaku. Wsypujemy bułkę tartą i wbijamy jajko. Mieszamy ręką, aż składniki dobrze się połączą, a mięso będzie kleiste. Liście kapusty rozkładamy płasko, jeśli jest potrzeba, można ściąć białą część, która jest na środku liścia, ale musimy uważać, by nie zrobić dziurki. Porcję mięsa ( tyle co na kotlecik mielony) nakładamy na liść, delikatnie rozklepujemy i zawijamy. Najpierw boki do środka, a potem rolujemy (sposób na krokieta) Tę czynność powtarzamy do wyczerpania zasobów mięsa.

Na dno prostokątnego, głębokiego naczynia żaroodpornego lub brytfanny, kładziemy plastry boczku. Układamy gołąbki, jeden obok drugiego. Na nie kładziemy gałązki kopru i kolejne gołąbki. Przykrywamy koprem i kołderką z 2-3 liści kapusty (na pewno zostaną). Wkładamy przyprawy i zalewamy około litrem wody, a najlepiej bulionem warzywnym. Wkładamy do piekarnika na około 1,5 godziny i dusimy. Kołderka z liści kapusty ochroni gołąbki przed przypaleniem, ale fajnie jest ją usunąć pod koniec duszenia, by gołąbki mogły trochę się przyrumienić. Są wtedy smaczniejsze i bogatsze w smaku. W połowie duszenia dodajemy pomidory z puszki lub koncentrat, który rozcieńczamy z płynem z duszenia gołąbków. Ten sosik jest bardzo rzadki, więc można zagęścić go trochę mąką. Dużą łyżkę mąki pszennej mieszamy z zimną wodą, dokładnie, by nie było grudek, dodajemy niewielką ilość gorącego płynu z gołąbków, mieszamy i łączymy w garnku z całością. Przyprawiamy odrobiną majeranku, papryką słodką i posiekanym koprem.

Uwagi do przepisu:

– Zawsze przy gołąbkach pojawia się kwestia ryżu. Dodawać czy nie? To kwestia nas i naszych domowników,  gołąbki zrobimy oczywiście tak, jak lubimy. Jednak ja uważam, że ryż psuje smak tej potrawy, jest tylko niepotrzebnym wypełniaczem i na dodatek nie wygląda zbyt estetycznie.

Stek idealny- artykuł i przepis podstawowy

Dziś nieduży artykuł o stekach, jako że stają się coraz bardziej popularne i zastępują różnorakie kotlety w panierkach czy ciężkich sosach.  Z tego co mogę zaobserwować tu w Warszawie, jak grzyby po deszczu wyrastają nowe steakhouse’y, z korzyścią dla nas, bo wreszcie możemy do woli rozkoszować się typowymi amerykańskimi stekami.

Kluczem do odpowiedniego przyrządzenia jest, jak pewnie się domyślacie odpowiednie mięso, o co w Polsce niestety trudno. Najlepszej jakości steki robione są mięsa kruchego, o krótkich włóknach z krów specjalnej rasy, na naszym rodzimym rynku rzadko dostępne. Dysponujemy za to wyśmienitą polędwicą wołową, idealną np. do chateaubrianda. Jeśli jednak pragniemy klasykę, czyli New York’a (stek z rostbefu) lub Rib- eye (z antrykotu) możemy je dostać w supermarketach, tylko wybieramy te 200-250 gramowe a nie półkilowe, bo nie wytrzyma nam szczęka podczas jedzenia. Jeszcze o wybieraniu mięsa- kupujmy raczej we wspomnianych supermarketach, albo u zaufanych sprzedawców, bo musimy mieć pewność, że mięso było przebadane- jest to konieczne przy tego rodzaju mięsie, które pozostawiamy po części krwiste. Kolor musi być jasnoczerwone, jędrne i tłuszczyk musi być biały i delikatny. Odrzucamy mięso w brunatnym fioletowawym kolorze i z żółtawym tłuszczem. Stek będzie dobry, tylko jeśli mięso do niego użyte będzie dobre. Po przyniesieniu do domu, robimy steki możliwie jak najszybciej, a jeśli chcemy mrozić to od razu, zanim puszczą jakikolwiek płyn. Rozmrażamy przez noc w lodówce, bez pośpiechu- zachowają wtedy jędrność i masę. Polską wołowinę dobrze jest marynować (max. 5 godzin), żeby mięso trochę skruszało, w czymś kwaskowym np. cytrynie, limonce, occie winnym, winie lub piwie. To chyba najważniejsze informacje, także przejdę już do przepisu. Na zdjęciach steki z antrykotu, średnio i dobrze wysmażone.

Składniki:

  • 2 steki z antrykotu po 250g
  • 3 łyżki oleju
  • Trochę soku z cytryny lub limety
  • Pieprz i sól

Przygotowanie:

Ten przepis to tylko sugestia, każdy musi sobie sam wypracować ulubioną metodę i rodzaj mięsa, lecz dobrze jest mieć od czego zacząć. Mięso myjemy i suszymy, wkładamy do głębokiego talerza, polewamy oliwą i sokiem z cytryny i podsypujemy sporą szczyptą pieprzu (dobremu stekowi wystarczą skromne przyprawy). Zostawiamy tak na pół godziny, ale nie w lodówce. Steki smażymy na suchej, rozgrzanej do czerwoności patelni, mniej więcej po 2 minuty z każdej strony, żeby otrzymać różowy środek. Typowe steki przyrządzone w ten sposób podajemy z plastrem świeżego masła na wierzchu.

Uwagi do przepisu:

– Czas smażenia jest indywidualny, można wysmażyć bardziej lub mniej, co kto lubi.

– Masło na wierzch steków może być zwykłe, pietruszkowe (jak w kuchni francuskiej), czosnkowe, lub koperkowe. Masło pietruszkowe robimy tak: bierzemy pół kostki masła, siekamy ¼ pęczka pietruszki i rozcieramy w moździerzu z odrobiną soli. Dodajemy masło i ucieramy razem z pietruszką. Następnie formujemy wałek z użyciem folii spożywczej i wstawiamy do lodówki. Jak się dostatecznie schłodzi, odcinamy z niego plastry i kładziemy na gorący stek.

Previous Older Entries