Brownie podwójnie czekoladowy, bez mąki

Przepis doskonały dla osób, które nie tolerują glutenu. Moim zdaniem jedno z lepszych ciast bez mąki, często do niego wracam. Fantastyczne z konfiturą wiśniową, w wersji na ciepło, z jakimś owocowym sosem, lub lodami.

Składniki:

  • 250g czekolady gorzkiej
  • 100g czekolady mlecznej drobno pokrojonej
  • 180g masła
  • 4 duże jajka
  • 200g drobnego cukru do wypieków
  • 1 czubata łyżka ciemnego cukru muscovado
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, jeśli z termoobiegiem, to do 175. Nad parą rozpuszczamy czekoladę gorzką razem z masłem, jak już będzie prawie rozpuszczone, ale jeszcze będziemy widzieć kawałki czekolady, to zdejmujemy miskę znad pary i mieszamy masę do całkowicie jednolitej konsystencji. Chodzi o to, żeby nie podgrzewać za mocno czekolady, żeby nie musiała długo stygnąć. W dużej misce ubijamy całe jajka z dwoma rodzajami cukru, na wysokich obrotach jakieś 5 minut, ciągle mieszając, dodajemy esencję waniliową i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy chwilę i wsypujemy mleczną czekoladę. Masę wylewamy do formy mniej więcej 28cm, wyłożonej papierem do pieczenia (samo dno) i posmarowanej masłem. Pieczemy 30 minut, do suchego patyczka. Po tym czasie wyjmujemy ciasto i nie wyjmujemy z formy, aż ostygnie. Gdy będzie chłodne, możemy je pokroić.

Uwagi do przepisu:

– Jeśli chcecie, możecie dodać 100g mąki, wtedy ciasto nie będzie tak puszyste i delikatne, a bardziej ciągnące. Zależy jaki wolicie efekt.

Reklamy

Zupa ogórkowa

Coś dla miłośników kwaskowych smaków- zupa ogórkowa. Za przepis, wielkie podziękowania dla mojej mamy:)

Składniki:

  • 5 średnich ogórków kiszonych
  • 4 duże ziemniaki
  • 1 marchewka, pietruszka, cebula, natka pietruszki, koperek
  • 40 dkg żeberek
  • Łyżka masła
  • 2 łyżki śmietany
  • Sól, pieprz, 2 liście laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego i odrobinę Vegety

 Przygotowanie:

Żeberka myjemy, zalewamy wodą i gotujemy razem z liśćmi laurowymi, solą, zielem. Gdy jest potrzeba, należy wywar szumować przed dodaniem startej na grubych oczkach marchewki i pokrojonych w kostkę ziemniaków. Kiedy marchew i ziemniaki będą prawie miękkie, dodajemy ogórki. Należy je obrać ze skórki i zetrzeć na grubych oczkach. Pamiętajcie żeby nie pomylić kolejności, bo ziemniaki dodane po ogórkach nie ugotują się, będą twarde i zgłąbiałe. Działa tak na nie kwas z ogórków.  Dalej gotujemy dodając Vegetę i pieprz do smaku. Na patelni podsmażamy posiekaną cebulkę, aż będzie miała lekko brązowy kolor. Dorzucamy ją wtedy do zupy. Teraz jeszcze wrzucamy łyżkę masła oraz śmietanę. Śmietanę przed wlaniem powinno się rozmieszać z odrobiną gorącego płynu z zupy i dopiero połączyć z całością w garnku. Nie zważy się wtedy i nada zupie ładnego koloru. Na koniec jeszcze dodajemy posiekaną natkę i koperek.

Idealne burgery

Składniki:

  • 4 duże bułki do hamburgerów
  • 600g mielonego mięsa wołowego dobrej jakości
  • 1/2 małej cebuli
  • Łyżeczka pieprzu, pół łyżeczki soli
  • Kilka liści sałaty lodowej
  • 4 plastry sera
  • 8 plasterków kiszonego ogórka
  • Sos do burgerów

Przygotowanie:

Do miski wrzucamy mięso, bardzo drobniutko posiekaną cebulę, przyprawy i ugniatamy pięścią, aż masa zrobi się jednolita. Na folii do żywności formujemy 8, płaskich kotletów, każdy po 15 cm, bo skurczą się podczas smażenia. Możemy je uformować, rozpłaszczając palcami, od folii i tak łatwo je oderwiemy. Mogą Wam się wydawać za płaskie, ale takie właśnie mają być. Teraz należy włożyć je na 15 minut do zamrażarki. W czasie, gdy burgery się chłodzą możemy podpiec na suchej patelni bułki. Kroimy je na 3 części, bo każdy hamburger będzie miał 2 kotlety, górę i dół tostujemy z jednej strony, a środkowe części z dwóch (żeby pozostały ciepłe możemy je wstawić do piekarnika na jakiś czas, gdy np. robimy ziemniaczki do podania z burgerami). Gdy mamy bułki, wyjmujemy z zamrażarki i smażymy kotlety- na lekko posmarowanej olejem, rozgrzanej dość mocno patelni, po 2 minuty z każdej strony. Wystarczy już poskładać wszystko w pyszną całość. Spód bułki smarujemy sosem, posypujemy pokrojoną sałatą lodową, kładziemy pierwszego kotleta, kładziemy plaster sera, środkową część bułki, znowu smarujemy sosem, posypujemy sałatą, kładziemy drugiego kotleta, 2 plastry ogórka i górna część bułki.

Uwagi do przepisu:

– Sos do „big mac’a” w osobnym przepisie.

Sos jak do Big Mac’a- pyszny sos do burgerów

Według mnie najlepszy sos do burgerów, doskonale odzwierciedla smak, znany dobrze wszystkim z flagowego produktu jednej z sieciówek 🙂 Są dwie szkoły przygotowania, opisałam obie, żebyście sami mogli sprawdzić, która do Was bardziej przemawia.

1 wersja- składniki:

  • 200ml śmietany 18%
  • 2 łyżki octu winnego białego
  • 2 żółtka (ugotowane na twardo)
  • 1 mały ogórek kiszony
  • 1/4 małej cebuli
  • pieprz, sól

Przygotowanie:

Do miski przekładamy śmietanę, dodajemy do niej żółtka i rozgniatamy i mieszamy, żeby powstała jednolita masa. Wlewamy do tego ocet winny, znowu mieszamy i dodajemy bardzo drobno pokrojoną cebulę i ogórka kiszonego. Doprawiamy solą i pieprzem.

2 wersja- składniki:

  • 5 łyżek majonezu
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 1 łyżeczka octu winnego białego
  • Mały ogórek kiszony
  • 1/4 małej cebuli
  • Pieprz i sól

 

Do miski wkładamy majonez, musztardę, ocet winny i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Dokładamy drobniutko pokrojone: cebulę i ogórka kiszonego, doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy do połączenia składników.

Pralinki rocher

Składniki:

  • 80g cukru pudru
  • 50ml wody
  • 250g pokrojonych migdałów
  • 200g gorzkiej czekolady

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 150 stopni i wykładamy blachę pergaminem. Do rondelka wlewamy wodę, wsypujemy cukier, mieszamy aż się rozpuści, później zwiększamy ogień i intensywnie gotujemy, aż powstanie jasny karmel. Wtedy wsypujemy migdały i mieszamy, aż wszystkie się pokryją karmelem. Wykładamy je teraz na pergamin równą warstwą i pieczemy jakieś 15 minut aż staną się złociste i suche. Dajemy im wystygnąć. W naczyniu z podwójnym dnem rozpuszczamy czekoladę, wsypujemy do niej uprażone migdały i mieszamy aż wszystkie oblepi czekolada. Do małych papilotek na pralinki, nakładamy łyżeczkę masy i dajemy zastygnąć.

Konfitura z pomarańczy- szybka wersja

Jeden z wielu przepisów na konfitury z pomarańczy, lecz zdecydowanie najszybszy. Bez długotrwałego gotowania całych pomarańczy, bawienia się w krojenie skórki i innych takich atrakcji. Pełnia smaku, minimum nakładu czasu. Świetna do wprowadzenia zimowego akcentu do świątecznych wypieków.

Składniki:

  • 10 pomarańczy
  • 350g cukru
  • Przyprawy do smaku, jeśli chcemy

Przygotowanie:

Pomarańcze myjemy dokładnie, czyszcząc skórkę szczoteczką i ścieramy z nich skórkę na małych oczkach tarki, uważając, żeby nie zetrzeć zbyt dużo białej części, bo ona powoduje goryczkę. Teraz zdejmujemy z nich pozostałą skórkę i staramy się wykroić „fileciki” z każdej pomarańczy, to znaczy wykrajamy małym nożem małe kawałeczki z osłonek, żeby nie dostało się dużo białej skórki, chociaż nie dajmy się zwariować, nie musi być aż tak dokładnie. Do rondelka wkładamy skórkę, kawałki pomarańczy, sok wyciśnięty z resztek pomarańczy i cukier. Podgrzewamy masę, aż cukier się rozpuści i gotujemy, żeby bulgotało cały czas. Gdy pomarańcze zaczną się rozpadać i konsystencja będzie w miarę jednolita, a masa lekko zgęstnieje (bardziej zgęstnieje jak się ochłodzi), zestawiamy z ognia, przelewamy do słoiczków i cieszymy się słonecznym smakiem tych pysznych konfitur.

Uwagi do przepisu:

– Jeśli lubimy, możemy konfiturę doprawić np. gałką muszkatołową lub goździkami, czy imbirem.

Krem cytrynowy- lemon curd z malinowym sosem (łatwa wersja, bez jajek)

Nie jest to typowy lemon curd, robiony na bazie żółtek, nad którym trzeba stać i mieszać do nieprzytomności, żeby nie podgrzał się za mocno i jajka się nie ścięły. To zdecydowanie prostsza wersja, moim zdaniem równie dobra, ale o wiele mniej pracochłonna.

Składniki na 2 porcje:

Na krem:

  • 200ml śmietanki 30%
  • Sok i skórka z 1 cytryny
  • 150g cukru

Na sos malinowy:

  • Garść malin, mogą być mrożone
  • 1 łyżka cukru

Przygotowanie:

Śmietankę wlewamy do rondelka, dosypujemy do niej cukier i podgrzewamy na średnim ogniu, aż masa się ociepli i cukier rozpuści. Wtedy dodajemy do masy skórkę otartą z jednej cytryny i sok. Gotujemy, aż masa zacznie wrzeć, cały czas mieszając ok. 2-3 minuty. Gorącą masę przelewamy do pucharków i wstawiamy do lodówki na 2 godziny, żeby krem mógł stężeć. Lemon curd, jest pyszny sam, ale dobrze pasuje do niego sos np. z malin lub owoców leśnych. Wystarczy do rondelka włożyć owoce, posypać je cukrem i poczekać aż wydzieli się sok, a cukier rozpuści i owoce lekko rozpadną. Pozwalamy mu wystygnąć i możemy nim polać wtedy krem, kiedy już będziemy podawać.

Uwagi do przepisu:

– Może Wam się wydawać podczas gotowania, że masa jest za rzadka i nigdy nie zgęstnieje, ale możecie mi wierzyć, że po włożeniu do lodówki na 2-3 godziny zyska odpowiednią, kremową konsystencję.

Świąteczne czekoladowe choinki

Doskonały pomysł na prezent, nie tylko dla łasuchów. Pięknie wyglądające, całkowicie jadalne choinki, które możemy podarować bliskim, lub hedonistycznie delektować się nimi w samotności, każdy sposób dobry, jeśli tylko poczujecie dzięki niemu magię Świąt. Pomysł zaczerpnięty z telewizji śniadaniowej.

Składniki na 2 choinki:

  • 300g czekolady mlecznej
  • 200g czekolady gorzkiej
  • 100g masła
  • 10 cukierków truflowych miękkich
  • 3/4 paczki orzechowej granoli
  • 100g rodzynek
  • Inne bakalie opcjonalnie
  • Trochę cukru pudru do posypania

Przygotowanie:

Czekolady pokruszone na kawałki rozpuszczamy razem z masłem, w naczyniu z podwójnym dnem. Jak się rozpuści całkowicie, dodajemy bakalie i granolę i mieszamy, żeby powstała zbita masa, z której później na papierze do pieczenia formujemy płaskie (ok 1cm grubości) kółka, różnej średnicy, od największego do najmniejszego. Na jedną choinkę potrzeba ok. 9 części, największe kółko ma jakieś 12cm, stopniowo zmniejszamy średnice, formujemy jeszcze nieduży czubeczek na zakończenia choinek. Koła muszą zastygnąć, wtedy możemy je posklejać roztopionymi cukierkami truflowymi- nakładamy na środek koła kulkę z ciepłej trufli i przygniatamy mniejszym krążkiem, postępujemy tak, aż utworzy się stożek. Teraz schładzamy całość, żeby się wszystko połączyło i posypujemy cukrem pudrem z góry przez sitko, jakby padał na nią śnieg. Teraz tylko wystarczy owinąć choinkę w celofan, przewiązać wstążką i obdarować bliskich i przyjaciół.

Pieczona papaja

Kolejny pomysł na przygotowanie papai. Tym razem pieczona- pyszna, soczysta i podawana na gorąco, rozgrzeje w zimowy wieczór.

Składniki:

  • 2 papaje
  • 100ml martini bianco
  • 2 łyżki miodu
  • Łyżeczka brązowego cukru
  • Szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Papaje kroimy na pół, pozbywamy się pestek. W miseczce mieszamy miód, martini i świeżo startą gałkę i wlewamy to do otworów po pestkach. Tak przygotowane papaje posypujemy brązowym cukrem i wkładamy do piekarnika na 30-40 minut. Kiedy są jeszcze ciepłe, prosto wyjęte z piekarnika, możemy do nich wrzucić kilka listków mięty, nadają ciekawszy smak. Spotkałam się jeszcze z papają pieczoną z miodem i kawałeczkiem masła, tak też smakuje pysznie.

Dżem z papai

Początek grudnia jest sezonem na egzotyczne owoce, które w tym czasie są sprowadzane w dużych ilościach do Polski. Czemu by z tego nie skorzystać? W tym i w kilku następnych postach, chciałam Wam pokazać, jakie fajne rzeczy można zrobić z papai.

Składniki:

  • Kilogram papai (ok. 3 sztuki)
  • 200g cukru (w zależności od dojrzałości owoców)
  • 4-5 strączków kardamonu
  • Sok z 1 limonki i skórka z połowy
  • Woda do podlewania w trakcie

Przygotowanie:

Każdą papaję przekrajamy na pół, usuwamy pestki (nie wyrzucajmy ich, ale o tym później) i obieramy ze skórki. Teraz możemy zrobić na 2 sposoby: pierwszy to zmiksować papaję blenderem i pulpę włożyć do garnka, wtedy dżem robi się zdecydowanie szybciej, lub zrobić to inaczej, pokroić w niedużą kostkę. Gdy w garnku mamy papaję, wlewamy do tego na początek 100ml wody, sok i skórkę z limonki, potraktowane moździerzem ziarna kardamonu i cukier. Mieszamy dokładnie, nastawiamy średni ogień i podgrzewamy. Jeśli zdecydowaliśmy się zmiksować papaje, to potrzebujemy jakieś 15 minut wolniutkiego gotowania, a przy kawałkach nawet godzinę- wtedy należy dolewać po trochu wody, jakby za dużo wyparowało. Gdy uzyskamy odpowiednią konsystencję i miękkość owoców, gorącą masę przekładamy do 1 dużego słoika lub kilku mniejszych i mamy już nasze egzotyczne weki.

Uwagi do przepisu:

– Pestki z papai możemy zjeść. Nie smakują zbyt dobrze, ale też nie bardzo źle, trochę jak rzeżucha. Zawierają papainę, enzym trawiący białka, który pomaga niszczyć bakterie, pasożyty i grzyby w układzie pokarmowym. Dodatkowo działa silnie antycellulitowo, jest dobra na stawy i choroby układu pokarmowego.

Previous Older Entries