Najlepsza grochówka, bo mojej mamy i dziadka

Bez zbędnych słów- przedstawiam przepis na najlepszą grochówkę we wszechświecie. Przepis mojej mamy i dziadka, niezmiennie pyszny od lat.

Składniki:

• 0,3 kg grochu całego lub łuskanego
• 6 większych ziemniaków pokrojonych w kostkę
• 3 marchewki i duża pietruszka również pokrojone w kostkę, ale drobną
• wędzony boczek ze skórą około 40 dkg
• 1 większa cebula pokrojona w cienkie piórka
• łyżka stołowa majeranku
• łyżeczka papryki słodkiej, pieprz, sól
• 3 kopiaste łyżki mąki na zasmażkę.

Przygotowanie:

Groch przebieramy, myjemy i moczymy w ok. 5 litrach wody, najlepiej całą noc. Należy gotować w wodzie, w której się moczył, razem ze skórą odkrojoną z boczku (skóra odda zupie cały swój smak) i solą przez godzinę, na średnim ogniu. Następnie dodajemy pokrojoną włoszczyznę i dalej gotujemy. Możemy także dodać kostkę bulionu warzywnego. Boczek kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na patelni dodając cebulkę. Następnie wrzucamy podsmażony boczek z cebulą do gotującej się zupy. Jeśli podczas gotowania zupa stała się za gęsta, należy dolać przegotowanej wody. Teraz trzeba przygotować zasmażkę, przypalając na patelni mąkę na mocno złoty kolor, ciągle rozcierając drewnianą łyżką powstające grudki mąki. Do podpalonej mąki stopniowo dolewać zimną wodę i mieszać do uzyskania papki. Tak przygotowaną zasmażką zagęszczamy zupę. Teraz można dodać otarty majeranek, słodką paprykę i pieprz. Wszystkie przyprawy dodajemy według uznania, choć prawdziwa grochówka powinna być dość wyrazista i dobrze zagęszczona. Znalazłam gdzieś przepis, na grochówkę zabielaną śmietaną, ale nie polecam, grochówka nie lubi śmietany.

Uwagi do przepisu:

– Do zupy można dodać jeszcze łyżkę musztardy do smaku i doprawić gałką muszkatołową.

Cienkie paluszki chlebowe

Idealne do maczania w smakowitym dipie, do podgryzania na domowej imprezie. Chrupiące ciasto z ziołami lub paprykową posypką urozmaici standardowe menu prywatkowe:)

Składniki:

  • Ciasto na pizzę ( na blogu jest przepis- „włoska pizza”)
  • rozkłócone jajko
  • ulubione dodatki np. papryka w proszku, oregano, bazylia
  • mąka do podsypania

Przygotowanie:

Ciasto na pizzę dzielimy na pół ( w przypadku ciasta z połowy kilograma mąki) i z każdej części formujemy prostokąty o wymiarach ok 30 x 6 cm. Podsypujemy je pod spodem lekko mąką a wierzch smarujemy jajkiem i posypujemy obficie przyprawami. Nasze prostokąty kroimy na 1cm paski i wałkujemy palcami obu rąk na blacie przesuwając kilkakrotnie palcami od środka ku końcom ciasta, wtedy powinny się nam uformować piękne, cienkie i długie wałeczki o długości standardowej blachy do pieczenia. Kładziemy je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, praktycznie jeden obok drugiego i wsadzamy do nagrzanego do 220 stopni piekarnika na jakieś 10-12 minut. W tym czasie powinny się ładnie zarumienić i swobodnie odchodzić od papieru.

Crème caramel

Dziś prawdziwa perełka- Crème caramel, nazywany także crème reversée to sztandarowy, powszechnie lubiany francuski deser. Waniliowy puszysty środek i złocisty słodki wierzch ujmują swoją prostotą i niezapomnianym smakiem. Przepis pochodzi z książki „Smaki świata- Francja”.

Składniki:

  • 600 ml pełnotłustego mleka
  • 1 laska wanilii
  • 175 g cukru
  • 4 łyżki stołowe wody
  • Łyżeczka soku z cytryny
  • 2 duże jajka
  • 2 żółtka

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni i smarujemy cienko tłuszczem foremki do sufletów. Do rondla wlewamy mleko i dodajemy do niego wanilię, w tym celu laskę kroimy na pół, wyskrobujemy ziarenka czubkiem noża i wrzucamy do mleka razem z przekrojoną „skorupką”. Powoli doprowadzamy mleko do wrzenia, zestawiamy z ognia, wsypujemy ok. 85 g cukru i mieszamy aż się rozpuści. Zostawiamy na 15 minut, żeby mleko wchłonęło aromat wanilii. Teraz bierzemy drugi rondelek, stawiamy na średni ogień, wlewamy do niego wodę, wsypujemy cukier i mieszamy aż całkowicie się rozpuści. Kiedy to nastąpi zwiększamy ogień, doprowadzamy do wrzenia i nie mieszamy! Gotujemy aż karmel będzie miał złotobrązową barwę i nie spuszczamy z niego oka bo potrafi się momentalnie przypalić. Jak nabierze odpowiedniej barwy, od razu zestawiamy z ognia i wlewamy kilka kropel cytryny, żeby przestał się gotować. Oblewamy teraz dna naszych kokilek przygotowanym karmelem, jeśli za bardzo stężeje i nie będzie nie dało go równo rozprowadzić, to stawiamy spód rondelka w gorącej wodzie, to powinno trochę go roztopić. W tym momencie gotujemy cały czajnik wody i zaczynamy zajmować się masą jajeczną. Ubijamy jajka z żółtkami i podgrzewamy mleko z wanilią, nie do wrzenia tylko do delikatnych bąbelków po brzegach. Cały czas ubijając jajka zaczynamy powoli dolewać mleko, kiedy wlejemy całe mamy przygotowaną masę. Przelewamy ją przez sitko wprost do kokilek i wstawiamy je do jakiejś brytfanny lub sporego naczynia z wysokimi brzegami, bo krem będziemy piekli w kąpieli wodnej. Zagotowaną wodę wlewamy do naczynia, żeby sięgała do połowy kokilek. Pieczemy jakieś 20-30 minut w zależności od wielkości naszych foremek. Krem jest upieczony jeżeli czubek noża wsunięty w środek deseru będzie czysty. Wtedy wyjmujemy kokilki z brytfanny i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Każdą z nich przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na co najmniej 12 godzin. Przed podaniem należy przeciągnąć ostrzem noża wzdłuż brzegów formy, przykryć foremkę talerzykiem, obrócić i lekko potrząsnąć aż wypadnie i zdjąć kokilkę z gotowego kremu.

Uwagi do przepisu:

– Deser może stać w lodówce i czekać na wyjęcie nawet 2 dni.

Puree z ziemniaków

Składniki:

  • Kilogram ziemniaków
  • 3 łyżki masła
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • Szczypta białego pieprzu i gałki muszkatołowej
  • Opcjonalnie ulubione dodatki

Przygotowanie:

Ziemniaki gotujemy, żeby były miękkie, tzn. widelec ma wchodzić gładko, ale tak, żeby ziemniaki się nie rozpadały, następnie odparowujemy je. Przepuszczamy przez praskę, lub ugniatamy je porządnie tłuczkiem do ziemniaków. Dodajemy miękkie masło, śmietanę, przyprawy i mieszamy chwilę na gładką masę.

Uwagi do przepisu:

– Do puree możemy dodać różne dodatki np.: musztardę, szczypiorek, koperek no i oczywiście czosnek.

– Jakość puree zależy od rodzaju ziemniaków. Nie należy wybierać ani tych zdecydowanie woskowych, ani zbyt mączystych. Musimy wypracować sobie ulubione proporcje i najważniejsze nie dopuścić do rozgotowania ziemniaków.

– Nie polecam użycia elektrycznych rozdrabniarek, bo konsystencja będzie pozostawiała wiele do życzenia.

Kebabcze

Kebabcze to bułgarskie danie z mielonego mięsa, tam głównie z baraniny. Wiem, że nie wszyscy lubią ten rodzaj mięsa, które jednak ma swój specyficzny smak i wymaga specjalnego obchodzenia się, dlatego w poniższym przepisie użyłam bardziej popularnej w Polsce wieprzowiny i wołowiny.

Składniki:

  • 0,5 kg mielonego mięsa w proporcjach – 40 dkg wieprzowego, 10 dkg wołowego
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • Przyprawy: kminek, pieprz, papryka słodka, gałka muszkatołowa, sól albo gotowa przyprawa do gyrosa
  • Tymianek i kolendra

Przygotowanie:

Do mięsa dodajemy startą na cienkich oczkach cebulę i czosnek. Wbijamy jajo i dodajemy wszystkie przyprawy i zioła. Mieszamy ręką bardzo dokładnie i tak długo, aż poczujemy, że mięso klei się do dłoni. Wilgotną dłonią formujemy cienkie kiełbaski, długości ok. 12 cm i nadziewamy je wzdłuż na patyczki  do szaszłyków. Patyczki dobrze jest wcześniej namoczyć w ciepłej wodzie przez pół godziny, wówczas nie będą się przypalać podczas pieczenia. Kebabcze układamy na kratce grillowej i wkładamy do piekarnika. Początkowo pieczemy w temperaturze 170 stopni około 20 minut, później 10 minut w 200 stopniach aby dostały chrupiącej skórki. Do tej potrawy bardzo dobrze pasuje sos tzatziki.

Żółciutkie pieczone bataty

Orientalne frytki? Czemu nie! Jest to świetna alternatywa dla zwykłych ziemniaków i fantastyczna przekąska do podgryzania podczas rozmów z przyjaciółmi. Chrupiący przypieczony wierzch, miękki środek, zniewalający kolor i słodycz przyprawiona wschodnimi przyprawami. Tego po prostu trzeba spróbować.

Składniki na 2 osoby:

  • 2 bataty
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • pół łyżeczki ostrej papryki

Przygotowanie:

Bataty kroimy w paski tak jak na frytki lub w inny kształt, jeśli mamy ochotę. Pokrojne słodkie ziemniaki wkładamy do miski lub woreczka, polewamy olejem i sypiemy na nie przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy i wykładamy na blachę (możemy wyłożyć ją papierem do pieczenia, żeby mieć mniej sprzątania). Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni w piekarniku jakieś 30-35 min. w zależności od wielkości kawałków. Do pieczonych batatów bardzo dobrze pasują jogurtowe, kwaskowe sosy, bo trochę wyrównują ich słodki smak.

Pieczone kawałki kurczaka w marynacie klasycznej

Czasem po prostu chce się usiąść na kanapie przy dobrym filmie i zjeść zwykłego ordynarnego kurczaka- złotego, pikantnego i tak przepysznie chrupiącego. To jeden z przepisów na właśnie takie kurczaczki, które tak wszyscy kochamy.

Składniki:

  • Ok. 15 kawałków kurczaka np. pałki, skrzydełka
  • Łyżka musztardy
  • 3 łyżeczki sosu Worcester
  • 3 ząbki czosnku
  • Łyżka papryki słodkiej
  • Łyżeczka papryki ostrej lub pieprzu cayenne
  • Pół łyżeczki pieprzu
  • Pół szklanki oleju

Przygotowanie:

Kawałki kurczaka myjemy i suszymy. Robimy do niego marynatę: musztardę, sos Worcester, wyciśnięty czosnek, paprykę i pieprz mieszamy razem na papkę i zaczynamy powoli do tego dolewać olej, ciągle mieszając, żeby otrzymać jednolitą konsystencję, bez rozwarstwienia. Kurczaka wkładamy do miski, polewamy marynatą i dokładnie go nią smarujemy. Odstawiamy kurczaka na jakąś godzinę i po tym czasie możemy wyłożyć na blachę. Pieczemy w 200 stopniach 40-60 minut w zależności od wielkości kawałków, aż będą przypieczone, a skórka chrupiąca. Podajemy gorące z ulubionymi dodatkami.

Porada: Co zrobić, żeby świeże zioła przetrwały w lodówce dłużej

Otwieram dział z poradami, ogólnie kuchennymi. Czasem warto mieć w zanadrzu parę trików, żeby nasze i tak już skomplikowane życie stało się trochę prostsze i żeby nie marnować jedzenia, jeśli można tego uniknąć. Dziś chciałabym podzielić się z Wami prostą wiedzą, co zrobić, żeby nasze zioła, które kupujemy w pęczkach, dłużej nam posłużyły i żeby przez cały czas były jędrne i zielone, bo przecież fajnie mieć świeży koperek czy natkę zawsze pod ręką. Wystarczy wziąć małą szklaneczkę, nalać do niej tyle wody, żeby wszystkie łodyżki mogły swobodnie z niej korzystać (jakieś 2cm), wstawić do niej związany pęczek i włożyć wszystko do lodówki. To rozwiązuje problem z oklapłą już najczęściej na drugi dzień zieleniną. Żeby nie być gołosłowną, mam dowód- to jest pęczek natki kupiony dokładnie tydzień temu:)

Tapenada

Tapenada, to pasta pochodząca z Prowansji. Jej nazwa wzięła się od kaparów, które kiedyś były głównym składnikiem tej przekąski. Dziś raczej przy robieniu tapenady używa się w większości czarnych oliwek, całkowicie omijając kapary, lub z niewielkim ich dodatkiem, wszystko zależy od naszych preferencji.

Składniki:

  • 200g czarnych oliwek bez pestek
  • Ząbek czosnku
  • 1 lub 2 fileciki anchois
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • Łyżeczka kaparów
  • Łyżeczka soku z cytryny

Przygotowanie:

Tapenadę możemy przygotować w moździerzu, lub posłużyć się blenderem. W każdym razie do miseczki lub moździerza wrzucamy oliwki, posiekany czosnek, kapary, wlewamy sok z cytryny, oliwę z oliwek i dodajemy anchois (jeśli są bardzo słone, możemy fileciki przepłukać, a jeśli ich nie lubimy to ominąć). Wszystkie składniki ucieramy na jednolitą masę, ale nie róbmy z tego straszliwej papki, niech ma lekką fakturę. Sprawdzamy czy pasuje nam smak, jeśli czegoś brakuje, to to dodajemy i możemy podawać.

Uwagi do przepisu:

– Wersje tapenady są różne i różniste, także jeśli kapary lub sardele nam nie odpowiadają, to ich nie dodajemy. Nie przesadzajmy też z oliwą, pasta musi mieć odpowiednią konsystencję.

Sznycel wołowy z ostrym sosem śliwkowo- gruszkowym

O ile zwykły błyskawicznie smażony sznycel, raczej nie budzi kontrowersji, to sos z dość słodkich owoców, jakimi są śliwki i gruszki, w połączeniu z chili i pieprzem już mogą. Gorąco polecam to zestawienie, słodycz i piekąca ostrość papryczek naprawdę czynią cuda.

Składniki na 2 porcje:

  • 2 sznycle wołowe
  • Pieprz, sól
  • 4 duże śliwki
  • Mała gruszka
  • 1/3 papryczki chili
  • 2 łyżki oleju
  • Łyżka soku z cytryny

Przygotowanie:

Mięso myjemy, dokładnie suszymy, polewamy olejem, dodajemy trochę pieprzu i zostawiamy na jakieś 20 minut. Teraz możemy zająć się sosem- owoce myjemy i kroimy na niedużą kostkę. Papryczkę chili siekamy drobniutko, uważając, żeby nie wsadzić sobie palca do oka przed umyciem rąk. Wsypujemy owoce i chili do rondelka, dodajemy szczyptę pieprzu, ok. 50ml wody i prażymy najpierw na dość silnym ogniu, jak owoce zmiękną, to go zmienjszamy. Po jakichś 15 min takiego wolnego gotowania sos będzie gotowy (w trakcie może się okazać, że potrzeba dolać jeszcze troszkę wody). Z racji tego, że sznycle są już lekko naoliwione, smażymy je jak wszelkiego rodzaju steki, na suchej patelni, bardzo mocno rozgrzanej, szybciutko z każdej strony, aż wierzch będzie brązowy i przypieczony. Mięso podajemy z ciepłym sosem i np. pieczonymi ziemniakami.

Previous Older Entries