Beza z waniliową bitą śmietaną i sosem malinowym

Składniki  na 2 osoby:

  • 3 białka z dużych jajek
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • Płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 200g śmietanki 30%
  • Pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • Garść malin

Przygotowanie:

Białka oddzielamy dokładnie od żółtek, przy bezach naprawdę ma znaczenie, to jak je rozdzielimy, bo do miski z białkami nie może się dostać nawet mała ilość żółtka i ani kropelka wody, warto sprawdzić czy miska jest sucha, zanim wbijemy do niej białka. Teraz ubijamy z nich pianę na najwyższych obrotach i gdy będzie już prawie sztywna wsypujemy cukier puder, możemy cały od razu, oraz troszkę mąki ziemniaczanej i ubijamy dalej 5-7 minut, aż masa będzie błyszcząca,prawie sztywna, gładka, zaczną tworzyć się „góry”, a gdy będziemy miksować, będziemy czuć minimalny opór. Zmiksowanie bezy idealnej nie jest prostym zadaniem, dlatego tak się na ten temat rozpisuję- za mało cukru i za rzadka masa, to beza opadnie, dlatego potrzebujemy cierpliwości w miksowaniu. Teraz na blachę wyłożoną papierem do pieczenia kładziemy 4 mniej więcej 12cm puszyste okręgi, dość wysokie, żeby ładnie wyglądały i wstawiamy do piekarnika z termoobiegiem nagrzanego do temperatury między 95-110 stopni  na 3 godziny… W zasadzie na prawie 4, ale na te 3 godzinki można iść spokojnie na zakupy, siłownię czy gdziekolwiek potrzebujemy. Jak uznamy, że są już gotowe, a będą, jeśli w miarę swobodnie zaczną odchodzić od papieru, wtedy zostawiamy je w otwartym piekarniku, aż ostygną. Możemy teraz ubić śmietanę, jak będzie prawie sztywna, to dodajemy płaską łyżkę cukru pudru i pół łyżeczki ekstraktu waniliowego. Jak mamy gotową śmietanę, to do wysokiego naczynia wkładamy maliny, wybierając wcześniej kilka najładniejszych sztuk do dekoracji, a resztę  traktujemy  blenderem i sos malinowy gotowy. Nie słodzimy go już, bo kwaskowość tych owoców da fajny kontrast dla słodkiej bezy. Jeśli chcemy, żeby było niesamowicie elegancko, to sos malinowy możemy przetrzeć przez sitko o małych oczkach, żeby zostały na nim pestki. Deser składamy w ten sposób: na talerzyku kładziemy  jedną bezę, na nią kładziemy sporo bitej śmietany, polewamy trochę sosem malinowym, kładziemy na to drugą bezę i na koniec fantazyjnie polewamy sosem i kładziemy malinki, które ocalały od zmiażdżenia. Naprawdę nie ma nic lepszego niż ten deser, jest warty każdej minuty pracy w niego włożonej.

Uwagi do przepisu:

– Taką bezę można też podać z kremem z marakui, według mnie ta wersja jest nawet lepsza: Do ubitej śmietany dokładamy miąższ z dwóch owoców marakui i miksujemy chwilę. Gotowy deser też dekorujemy tym owocem.

– Bezy można przygotować godzinkę szybciej, ale będą wtedy ciemniejsze: Na początku wkładamy bezy do nagrzanego do 140 stopni piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 110 stopni.

Reklamy

3 Komentarze (+add yours?)

  1. łakociożerca
    Paźdź 02, 2011 @ 11:33:09

    Pychota,jeszcze nie jadłem,ale na bank pychota.

    łakociożerca

    Odpowiedz

  2. Katarzyna Czernicka-Kujawska
    Paźdź 03, 2011 @ 17:37:16

    a ja jadłam u samej mistrzyni….na bank pychota

    Odpowiedz

  3. Marzena
    Paźdź 05, 2011 @ 17:35:12

    Dzięki za przepis, mam nadzieję że wyjdzie mi równie apetyczna

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: